Ile razy marzyliśmy o tym, by zostawić wszystko w cholerę i wyjechać w Bieszczady?
Zamieszkać w drewnianym domku z dala od cywilizacji, paść owce, mieć święty spokój a do najbliższego sąsiada kilka kilometrów?
Ja wiele razy.
Niektórzy poszli dalej - spełnili te marzenia.
I o tym właśnie jest ta książka. O spełnianiu marzeń. W pocie czoła.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz