07 czerwca 2017

Już drugą dobę walczę z wszechogarniającą sennością. Zasypiam na stojąco.  Chętnie bym  się zakopała w pościeli, albo chociaż pod kocykiem.
Nie lubię być taka rozmemłana. Mam nadzieję, że to tylko wina pogody i spadającego ciśnienia.
I że jutro będę sobą.

4 komentarze:

  1. Piękne zdjęcie a samopoczucie to chyba wina pogody . Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, bo jutro muszę być gotowa na podbój świata 😉
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. Wszystko przez te zmiany ciśnień!
    Nie zasypiaj Śpiąca Królewno ;)

    OdpowiedzUsuń